Patron



                Tak m.in. wspominają Febronię Karamać jej uczennice:
„Być może są sławniejsi od Niej budowniczowie, głośni działacze, ratujący nasze zdrowie i życie lekarze, znakomici artyści. Jednak Ona, skromna nauczycielka […] poświęcając swoje życie dla innych: pracując od czterdziestu lat bez rozgłosu dla biednych; opuszczonych dzieci, dla młodzieży; dla starych, samotnych ludzi, zasłużyła na to, by społeczeństwo Gorzowa poznało ją lepiej […]”.
               Febronia Karamać urodziła się 3 czerwca 1905 r. w Mogilnie
 w woj. poznańskim. Była dwunastym i najmłodszym dzieckiem w rodzinie państwa Gajewskich. Nietypowe imię dziewczynki rodzice zaczerpnęli ze starego kalendarza katolickiego. Ojciec Fieni był cukiernikiem, matka zaś zajmowała się domem. To właśnie po ojcu, jak się później okazało, odziedziczyła zamiłowanie do zawodu. 
             Naukę czytania i pisania rozpoczęła w szkole niemieckiej. Jednak po wybuchu I wojny światowej musiała przerwać edukację. Wznowiła ją zaraz po zakończeniu wojny, już w szkole polskiej. Jako młoda kobieta przez kilka lat przebywała w Szwajcarii, tam też ukończyła szkołę dietetyczek. Mając 
26 lat wróciła do kraju. Przez kilka lat prowadziła w Płocku pracownię trykotarską i sklep z wełną. Dobrze zapowiadający się zakład został jednak zamknięty z powodu wybuchu II wojny światowej. W czasie powstania warszawskiego Febronia pielęgnowała rannych, a także przygotowywała posiłki dla powstańców. Po upadku powstania znalazła się w obozie
 w Pruszkowie. Następnie wysłano ją na roboty przymusowe do III Rzeszy. Po wkroczeniu wojsk radzieckich do obozu i uwolnieniu jeńców, Febronia mogła wrócić do kraju. Zatrzymała się w Gorzowie, gdzie objęła stanowisko administratorki domu przy ul. Pocztowej, organizując tam szkołę 
i przedszkole.
              W październiku 1946 r. podjęła pracę w charakterze instruktorki na rocznych kursach gospodarstwa domowego, które dały początek obecnemu Zespołowi Szkół Gastronomicznych. Poza codziennymi zajęciami w Technikum Gastronomicznym, w którym pracowała jako nauczycielka przedmiotów zawodowych, pani Febronia prowadziła także kursy żywienia zbiorowego w Lidze Kobiet oraz w zakładach gastronomicznych. W czasie wakacji wraz ze swoimi podopiecznymi jeździła na obozy OHP. Zajmowała się również organizacją wczasów nauczycielskich oraz prowadzeniem wyżywienia i obsługi wczasowiczów.
             Poza okresem krótkotrwałego małżeństwa pozostała osobą samotną. Miała jednak zawsze przy sobie kogoś bliskiego, m.in. wychowywała dziewczynki z domu dziecka.
              W 1963 r. Febronia Karamać przeszła na emeryturę, ale nadal pracowała w ZSG w niepełnym wymiarze godzin aż do 1978 r., nie przerywała również pracy społecznej. Co roku w okresie Świąt Bożego Narodzenia wspólnie z organizacjami charytatywnymi w mieście organizowała dla osób samotnych wieczerzę wigilijną. Roztoczyła stałą opiekę nad niesprawnymi nauczycielami emerytami i osobami samotnymi. Pomagały jej w tej pracy harcerki. 
           Zmarła 15 marca 1993 r. w wieku prawie 88 lat. Pozostała w pamięci wielu ludzi jako skromna, życzliwa, wyjątkowa nauczycielka; autorytet nie tylko w dziedzinie kulinarnej, ale także jako kobieta o ogromnej sile optymizmu i wiary, wzór aktywności społecznej. Nigdy nie czuła się zmęczona ani samotna, była duszą towarzystwa. Doskonale rozumiała ludzi, zarówno tych młodych jak i starszych. Dla niej liczył się przede wszystkim człowiek, któremu należało pomóc i dla którego zawsze znajdowała czas.
           19 października 1996 r. Zespół Szkół Gastronomicznych otrzymał imię Febronii Karamać, swej niestrudzonej i zasłużonej współzałożycielki.